/Kalwaryjska procesja w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

Kalwaryjska procesja w Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Pańskiej

Ulicami Kalwarii Zebrzydowskiej przeszła procesja Bożego Ciała. Wierni modlili się w parafialnym kościele świętego Józefa, z którego ruszyła procesja w stronę bazyliki Matki Bożej Anielskiej, zatrzymując się przy czterech ołtarzach.

  
Eucharystii przewodniczył o. Konrad Cholewa, kustosz sanktuarium.

 
Podczas homilii ojciec Konrad mówił, że dzisiejsze święto jest związane z tajemnicą obecności Boga pośród swojego ludu, która wzięła swój początek w Wieczerniku.
– Dotykamy dzisiaj jednej z największych tajemnic naszej wiary, którą jest rzeczywista obecność Chrystusa w Eucharystii pod postaciami chleba i wina. Dziś, tak jak wtedy w Wieczerniku, Chrystus przychodzi i mówi: „Bierz i jedz, to jest Ciało moje. Bierz i pij to jest Krew moja”. A „kto spożywa moje ciało i pije moją krew ma życie wieczne”. To jest wezwanie siostry i bracia dla nas wszystkich, a nie tylko dla nielicznych.

  
Następnie przywołał słowa mistyczki Gabrieli Bitterlich: Chleb życia nie strzeże nas przed głupotą naszej woli, ale pomaga nam nie znajdować smaku w tych głupotach. Mówił, że przyjmowanie Komunii Świętej to dar wymagający i odpowiedzialny, bo jest to – przede wszystkim troska o czyste sumienie i zachęcał do częstego przystępowania do stołu Pańskiego.
– Trzeba nam zadbać o to aby jak najczęściej przystępować do Komunii Świętej. Trzeba może odnowić w swoim życiu praktykę częstszego korzystania z sakramentu pokuty. A może powrócić do praktykowania pierwszych piątków miesiąca – przypominał kaznodzieja.

Ojciec kustosz odwołał się do postaci św. Jana Pawła II i Jego pierwszej pielgrzymki do Polski. Przypomniał Jego słowa: Chrystus Pan nie chce abyśmy byli głodni. Chrystus nie chce, żebyśmy byli puści. Chce, żebyśmy byli nasyceni duchowo prawdą i miłością przy stole Eucharystii. W dalszych słowach mówił, że procesje eucharystyczne wyrażają wdzięczność za obecność Chrystusa w Eucharystii.
– Wynosimy dziś naszego Boga na ulice naszych miast, na drogi naszych wsi. Sypiemy Mu pod nogi kwiaty zebrane z naszych polskich łąk. Chcemy naszemu Bogu pokazać nasz polski świat. Nasz polski świat przeżywający ostatnimi czasy różne doświadczenia. Także zniewagi Pana Boga. Chcemy Panu Bogu pokazać nasz kalwaryjski świat i dom. Nic przed Nim się nie ukryje. Bóg zna dobrze świat takim, jakim jest naprawdę.

Na zakończenie kaznodzieja przypominając słowa Jezusa: Kto spożywa moje ciało i pije moją krew, ma życie wieczne, zadał pytanie o wiarę:
– Wierzysz, że Pan Jezus dla naszego zbawienia pozostał z nami na zawsze i stał się pokarmem, abyśmy nie ustali w drodze do domu ojca? – i dopowiedział – Jeśli wierzymy, to dzisiaj wspólnie oddajmy Mu hołd w uroczystej procesji. Ponad wszystko przez całe nasze życie trwajmy przy Panu Jezusie karmiąc się Jego świętym Ciałem, abyśmy mieli w sobie życie wieczne.

  
Po mszy świętej procesja wyruszyła do czterech ołtarzy, przy których odśpiewano Ewangelie. Dekoracje przygotowali mieszkańcy Kalwarii i Bugaja oraz zakonnicy.

  
Gospodarzem uroczystości był Ks. Wiesław Cygan, proboszcz i dziekan kalwaryjskiego dekanatu.

W procesji uczestniczyli mieszkańcy miasta i okolic, pielgrzymi przybyli do sanktuarium, kapłani posługujący w parafii, siostry zakonne oraz bernardyni.

 

o. Tarsycjusz Bukowski OFM | Biuro prasowe Sanktuarium
Fot. o. Franciszek Salezy Nowak OFM | Biuro Prasowe Sanktuarium

Reklama