/Uroczystości 228. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w Kalwarii

Uroczystości 228. rocznicy uchwalenia Konstytucji 3 Maja w Kalwarii

Kalwaryjskie uroczystości obchodów Święta Uchwalenia Konstytucji 3-go Maja zebrały w Kalwarii Zebrzydowskiej wszystkich, którzy w sposób godny chcieli uczestniczyć w obchodach Święta Państwowego. Zgromadzeni mieszkańcy miasta i gminy, poczty sztandarowe, przedstawiciele przedsiębiorców i rzemieślników, szkół, rodzice z małymi dziećmi pomimo niesprzyjającej pogody przemaszerowali przy dźwiękach pieśni granych przez Miejską Orkiestrę Dętą w Kalwarii Zebrzydowskiej i Orkiestrę Dętą z Przytkowic do kościoła parafialnego pw. Św. Józefa, gdzie była sprawowana msza św. w intencji Ojczyzny. 

Mszy św. koncelebrowanej w intencji Ojczyzny przewodniczył o. Konrad Cholewa OFM – kustosz Kalwaryjskiego Sanktuarium, wraz z proboszczem ks. kan. Wiesławem Cyganem oraz ks. kan. Kazimierz Moskała Wicekanclerz Kurii Metropolitalnej w Krakowie O. Konrad Cholewa rozpoczął kazanie przypomnieniem pieśni modlitwa za ojczyznę: 

Pomódl się dzisiaj bracie mój miły za Polskę, Pomódl się za Ojczyznę.
Ojców zwyczajem Pannie Najświętszej pokłoń się nisko
Za chleb powszedni, za spokojne twoje ognisko.
Niebo rozpina namiot błękitny nad twoim domem
By nieprzyjaciel już nie groził Zagłady gromem.
Pomódl się dzisiaj siostro kochana za Polskę, Pomódl się za Ojczyznę.

Znamiennym i cennym jest to, że w przeciągu zaledwie kilkunastu dni nasze myśli trzykrotnie biegną ku modlitwie za Ojczyznę… Dzisiaj modlimy się za Ojczyznę za przyczynę Matki Bożej Królowej Polski. Przytoczmy historię tego wezwania, Królowa Polski, bo ona jest bardzo niezwykła. Początku tego tytułu trzeba szukać nie w Polsce, ale we Włoszech w Neapolu. Na przełomie XVI i XVII wieku żył włoski zakonnik, jezuita ojciec Giulio Mancinelli… miał on szczególne nabożeństwo do polskich świętych… temu to zakonnikowi objawiła się Matka Najświętsza, która poprosiła aby w litanii loretańskiej dodawał wezwanie Królowo Polski módl się za nami… A czemu mnie Królową Polski nie zowiesz? Ja to królestwo wielce umiłowałam i wielkie rzeczy dlań zamierzam, ponieważ osobliwą miłością ku Mnie pałają jego synowie… Ojciec Gulio postanowił odbyć pielgrzymkę pieszą do tego Królestwa, które tak bardzo umiłowała Maryja. I mimo podeszłego wieku, miał już wtedy 72 lata wyruszył pieszo z Neapolu do Krakowa. 3 maja 1610 roku zakonnik przybył do Krakowa, gdzie witali go król Zygmunt III Waza, biskupi, przedstawiciele różnych stanów… W trakcie tej eucharystii Ojciec Mancinelli miał kolejne objawie Matki Bożej. Maryja powiedziała wtedy tak: jam jest Królową Polski, jestem Matką tego Narodu, który jest mi bardzo drogi. I poprosiła wtedy, aby na znak jej królowania ustanowić jakiś widzialny symbol zewnętrzny. Ten symbol, ten znak możemy do dzisiaj z krakowskiego rynku. Jest nim korona zamontowana na wieży Bazyliki Mariackiej. 

Po mszy św. w uroczystym pochodzie skierowano się pod tablice upamiętniające uchwalenie Konstytucji 3-go Maja, które znajdują się na ulicy upamiętniającej w swej nazwie doniosłe wydarzenie uchwalenia Ustawy Zasadniczej w 1791 roku. Po odegraniu Hymnu Państwowego i złożeniu kwiatów, orkiestry zagrały kilka pieśni i następnie pochód powrócił pod Urząd Miasta.

Niestety Kalwaria Zebrzydowska wpisuje się w niechlubną tradycję deprecjonowania Świąt Państwowych i obniżania ich rangi przez niektórych urzędników samorządowych. Pomimo imiennego zaproszenia skierowanego przez doktora habilitowanego inżyniera Ormantego do mieszkańców miasta i gminy na tę Uroczystość, nie pojawił się osobiście. Nie wystawił w swym imieniu godnego zastępstwa, gdyż pod nieobecność Burmistrza powinien zastępować go Sekretarz Miasta, lub Skarbnik Miasta który pełniłby rolę gospodarza (tutaj należy się podziękowanie tym Urzędnikom, którzy pojawili się na Uroczystościach, pomimo braku na nich ich zwierzchników). Zabrakło słów, które winne być wygłoszone w tym dniu, ale 11 listopada także ich nie było. Być może dlatego, że jak coraz częściej mówią mieszkańcy, nie ma kto tych słów burmistrzowi napisać.

Jak się nieoficjalnie dowiedzieliśmy, burmistrz przebywa obecnie na urlopie poza granicami kraju. Swoich kompetencji nie przekazał jednak Przewodniczącemu Rady Miejskiej Piotrowi Janusiewiczowi, który nie wiedział nawet o wyjeździe burmistrza do Libanu. Myślę, że nastał już czas, aby Święta Państwowe były godnie przeżywane w Kalwarii Zebrzydowskiej, aby były ukazaniem wartości, jakie chcemy przekazać następnym pokoleniom. Naród bez historii jest niczym. Wychowawstwo, to świadectwo, świadectwo tych, co posiadają mądrość doświadczenia życiowego, co swoją postawą wskazują na wartości, po które należy sięgać. I tu dziękuję tym, którzy przybyli. Szczególnie nauczycielom wraz ze swoimi wychowankami, bo pomimo trudności jakie się teraz piętrzą, pokazują trudną, ale piękną drogę naszym następcom.

Andrzej Famielec

Reklama