/Obchody z okazji Święta Niepodległości 11 listopada w Roczynach koło Andrychowa

Obchody z okazji Święta Niepodległości 11 listopada w Roczynach koło Andrychowa

Obchody z okazji Święta Niepodległości 11 listopada odbyły się w Roczynach koło Andrychowa. 10 listopada po mszy o godz. 15.00, pod „Kamieniami Pamięci” złożono wieńce i wiązanki kwiatów. W uroczystości uczczenia tej ważnej daty w naszej historii uczestniczyli m.in. posłowie na Sejm RP, panowie Marek Polak i Filip Kaczyński. „Kamienie Pamięci” – to dwa pomniczki odsłonięte uroczyście 9 kwietnia 2017 roku przy ścianie roczyńskiego kościoła. Upamiętniają Żołnierzy Wyklętych, Zbrodnię Katyńską oraz pamiętny lot Tupolewa do Smoleńska 10 kwietnia 2010 roku. Komitet budowy pomników pod przewodnictwem miejscowego działacza społecznego, Krzysztofa Gałuszki, ideę swą ogłosił 17 września 2016 roku. Od czasu odsłonięcia obelisków, spotykamy się tam przy okazji najważniejszych rocznic historycznych, takich jak 11 listopada, 15 sierpnia, 10 kwietnia, 31 sierpnia, 17 września. Jest to tym bardziej symboliczne, gdyż w miejscowości Roczyny urodził się znany czekista, szef służby bezpieczeństwa PRL, prawa ręka Jaruzelskiego – towarzysz generał Czesław Kiszczak.

Dzień 11 listopada (który świętem państwowy stał się w roku 1937, a więc już po śmierci Marszałka Piłsudskiego), jest chyba najważniejszą rocznicą w ostatnich 101 latach naszej historii. Z niebytu i wojennej zawieruchy, po 123 latach niewoli rosyjsko – niemiecko – austriackiej, odrodziła się jak Feniks z popiołów nasza Ojczyzna. Oczywiście, było to konsekwencją starań naszych przodków, którzy wiele razy stawali do nierównej walki przeciwko zaborcom w powstaniach i potyczkach – na ziemi polskiej jak i za granicą. Ale dopiero w wieku XX, gdy nadeszła tak oczekiwana przez polskich działaczy niepodległościowych – wielka wojna, pojawiła się realna szansa na odzyskanie niepodległości. Połączyły się idee różnych grup politycznych, pod przywództwem Piłsudskiego, Dmowskiego i innych patriotów, mieliśmy wspaniałego ambasadora polskości – Ignacego Paderewskiego, silną wolę i wspaniałą polską inteligencję. W odpowiedniej chwili ta cała potencja narodowa wybuchła jak wulkan i wzięła sprawy w swoje ręce. Znów pojawiła się na mapach świata i umysłach ludzkich Polska, a siłą państwa naszego byli obywatele. W bardzo krótkim czasie zdołano dokonać tyle czynów na rzecz integralności nowej ojczyzny, że z punktu widzenia dzisiejszego dnia wydaje się to niemożliwe. A jednak. Powstała bitna armia – należało z trzech zaborczych regionów dostosować się do nowej sytuacji. Wprowadzić jednolite polskie mundury, polskie nazewnictwo, taktykę, rozkazy itp. Zadaniem arcyważnym była kodyfikacja prawa, by powstało nowe, polskie. Pamiętajmy, że nawet szerokość torów kolejowych inna była w zaborze rosyjskim (szersze) a inna zupełnie w zaborach austriackim i niemieckim. Od razu zaczęto odbudowywać (właściwie z niczego) przemysł, wydobycie surowców, rolnictwo, budownictwo. Szalejąca wojna – a teren Polski był jakby dworem przechodnim dla wszystkich zaborczych armii, walczących pomiędzy sobą – zrujnowała praktycznie wszystko. Tak, że nasi przodkowie rozpoczynali wszystko od zera. Na dodatek w 1919 musieliśmy toczyć boje z Niemcami – o Śląsk (dopiero 3 Powstanie Śląskie w 1921 przyniosło nam pozytywne rezultaty w tym zakresie), z Litwinami o Wilno, z Ukraińcami o Lwów, z Czechami o Zaolzie, a apogeum tego wszystkiego była wojna z bolszewikami w roku 1920, zakończona szczęśliwie dla nas pod Warszawą wielkim pogromem wojsk czerwonej zarazy marszałka Tuchaczewskiego. Odzyskaliśmy wolność i niepodległość zaledwie na lat 21.

Sowieci i Niemcy nie wybaczyli nam naszego dążenia do pełnej suwerenności w latach 1918-1920. Znów zdominowali nasze ziemie wielkim terrorem wojennym, zabijając i zamykając w łagrach i obozach miliony naszych obywateli. Po wojnie staliśmy się zakładnikami w rękach Związku Sowieckiego, który powierzył rządy w nowo powstałej Polsce rodzimym komunistycznym bandytom w osobach Bieruta, Gomułki, Cyrankiewicza, Ochaba, i oprawców z UB. Dopiero rok 1989 odwrócił sytuację, i choć nadal uważam, iż ta odzyskana wtedy wolność była bardziej transformacją komunizmu (i na szczęście się nie powiodła) – społeczeństwo odzyskało wiele atrybutów wolności osobistej i zbiorowej. Wolne wybory, wolne słowo z odrzuceniem cenzury, wolność zamieszkania i wyjazdów za granicę, itd. Wreszcie mogliśmy znów świętować 11 listopada (za czasów komuny było to surowo zabronione), wywieszać flagi w dniu 3 maja, czytać literaturę, zakazaną przez czerwoną hołotę. Jednak nie przeprowadzono najważniejszych czynności, które naszą niepodległość i wolność uczyniłyby kompletną: nie rozliczono za zbrodnie komunistów rządzących Polską przez ponad 40 lat (dekomunizacja, lustracja, skazanie przestępców) a byłym komunistom i pracownikom zbrodniczych, przestępczych organizacji (UB, SB, PZPR, ZSL, SD, WSI, ORMO, ZOMO itp.) zapewniono bezkarność i uwłaszczenie się na gospodarce narodowej. A tego ja osobiście nigdy nie wybaczę konstruktorom i twórcom III RP. Zbabrano szansę utworzenia sprawiedliwej i uwolnionej od brudu komunistycznego, Polski. Zaniechano nauczania prawdy historycznej w szkołach i na wyższych uczelniach na godnym poziomie. I, niestety, teraz musimy to wszystko nadrabiać. Tylko mam takie wrażenie, czy to aby nie za późno… Tyle straconego czasu, energii. Tyle zła. Nadzieja w przyszłych pokoleniach Polaków, nie nasiąkniętych komunistyczną ideologią.

Piotr Hlebowicz

Reklama