/MKS Kalwarianka: Wychować sobie przyszłość

MKS Kalwarianka: Wychować sobie przyszłość

W ostatnich latach w strukturach Kalwarianki zaczęto na poważnie traktować szkolenie młodzieży. Ma to istotne znaczenie w funkcjonowaniu klubu, gdyż posiadanie zaplecza w postaci młodych adeptów futbolu pozwala z większym spokojem patrzeć w przyszłość.

Obecnie znane są przypadki, gdy kluby spotykają się z problemami finansowymi i seniorskie drużyny są wycofywane z rozgrywek z powodu masowych odejść zawodników. Dlatego ważne jest rozwijanie sektora młodzieżowego, aby nie obawiać się nadejścia kryzysu, który kiedyś dotknie każdego, prędzej czy później.

Istnieje porzekadło, że powinno uczyć się na cudzych błędach. Kalwarianka jednak doświadczyła tego na własnej skórze, kiedy to po spadku z IV ligi na skutek reorganizacji rozgrywek żółto-czerwone szeregi opuścili praktycznie wszyscy zawodnicy. Na głęboką wodę zostali wtedy rzuceni wychowankowie, którzy sezon wcześniej do ostatnich spotkań walczyli o awans do Małopolskiej Ligi Juniorów. Zderzenie z seniorską piłką było dużym wyzwaniem, jednak udało się uniknąć drugiej z rzędu degradacji, która mogłaby być dla klubu znamiennym w skutkach ciosem.

Tamten sezon i tamte wydarzenia dały do myślenia wybranemu zimą 2016 zarządowi, który powziął sobie za cel aby nie budować giganta na glinianych nogach, a na silnych fundamentach.

Oprócz budowanej pod okiem trenera Marcina Pasionka drużyny seniorów w Kalwariance prężnie działają 3 grupy w kategorii „Młodzik”, w której to od 2 sezonów żółto-czerwoni utrzymują się w Małopolskiej Lidze oraz 2 grupy starszych zawodników pod szyldem „Trampkarza”. Brak na chwilę obecną kategorii „Juniora”. Spowodowane jest to zaniedbaniami lat wcześniejszych i teraz w Kalwarii robi się wszystko by ciągłość kategorii młodzieżowych odbudować i by w przyszłych latach młodzi adepci po przejściu wszystkich szczeblów szkolenia trafiali do pierwszej drużyny, która jest wizytówką klubu i miasta, i stanowili o jej sile.

Reklama