b

Urząd Miasta i Gminy w Kalwarii Zebrzydowskiej - fot. Andrzej Famielec

Czy 1 września dzieci w Stanisławiu Dolnym Dolanach nie pójdą do szkoły?

Na ostatniej Radzie Miejskiej została ujawniona wiadomość, że do 1 września nie uda się zakończyć prac remontowo-budowlanych w Szkole Podstawowej w Stanisławiu Dolnym Dolanach.

Na ostatniej Radzie Miejskiej została ujawniona wiadomość, że do 1 września nie uda się zakończyć prac remontowo-budowlanych w Szkole Podstawowej w Stanisławiu Dolnym Dolanach.

Informacja ta nie została jednak podana Radzie przez Burmistrza Augustyna Ormantego, ale zapytał o to Radny Tadeusz Stela. Na sali zawrzało. Doszło do ostrej wymiany zdań. Według Ormantego Rada nie musi o tym wiedzieć. Tylko dobra łaska Burmistrza powoduje, że Rada jest informowana o Jego działaniach, bo on musi tylko dawać sprawozdanie z realizacji uchwał.

Według obozu politycznego burmistrza nic się nie stanie, jak dzieci będą dowożone przez kilka miesięcy do innych placówek. Sytuacja ta, może bowiem potrwać 2,3,4 miesiące. No i może nie dotyczyć wszystkich dzieci. Co dziwne, o sprawie wiedział np. Radny Tadeusz  Wilk i nie widzi problemu w obecnej sytuacji.

No to jest po prostu czysty PRL. Uczyłem się w szkole która była rozbudowywana, nie jest to przyjemne uczucie i miłe doświadczenie życiowe. Widać, że czyjeś ambicje są ważniejsze, niż dobro dzieci.

Inwestycja w Stanisławiu Dolnym Dolanach, co rusz pokazuje, że przerasta osoby nią zarządzające. Wisi na gminnym karku zwrot kilkuset tysięcy (w kuluarach mówi się o kwocie ponad trzysta), za realizacje niezgodne z projektem (ponieważ za projekt odpowiada jeden z najbliższych, wieloletnich współpracowników, to konsekwencji za zaniedbania nie będzie). Część dzieci będzie uczyć się na budowie, a część będzie wywożona do innych placówek. Rodzice i radni nie są informowani na bieżąco o sytuacji, bo przed wyborami Augustyn Ormanty musi mieć same sukcesy, doglądać gospodarstw rolnych i jak dobry pierwszy sekretarz partyjny, być otoczony łańcuszkiem tylko uśmiechniętych i szczęśliwych wyborców zapatrzonych w jedynego „wodza”.

Radny Marcin Zadora zwrócił uwagę, że mogą wzrosną koszty edukacyjne, że szkoda, że nie możemy porozmawiać i znaleźć rozwiązania aby wspomóc tę trudną i niewygodną sytuację.

Burmistrz nie chce niestety nigdy rozmawiać o sprawach trudnych i tych, w których zdecydowanie sobie nie poradził. Smutne jest także to, że o tym nie poinformował jeszcze żaden z blogerów miejskich, ani sam Urząd Miasta. Wybory za kilka miesięcy i chyba to jest odpowiedź dlaczego.

0 0 votes
Article Rating

Reklama
b
Subscribe
Powiadom o
guest

Witryna wykorzystuje Akismet, aby ograniczyć spam. Dowiedz się więcej jak przetwarzane są dane komentarzy.

0 komentarzy
Inline Feedbacks
View all comments
0
Would love your thoughts, please comment.x