Tropiciele Leśnych Przygód

21–22 listopada w Zespole Szkolno-Przedszkolnym im. Jana Szklarza w Graboszycach odbył się Jesienny Biwak Zuchowy „Tropiciele Leśnych Przygód”, w którym wzięło udział prawie 130 zuchów z Namiestnictwa Zuchowego Hufca Ziemi Wadowickiej ZHP, czyli najmłodszych członków Związku Harcerstw Polskiego.

Zuchy otrzymały od Rady Badaczy zaproszenie do udziału w niezwykłej wyprawie do tajemniczego lasu. Po przyjeździe na miejsce odbył się apel inauguracyjny, podczas którego ogłoszono wyniki współzawodnictwa gromad i drużyn:

I miejsce – 10 GZ „Błękitne Płomyki” z Frydrychowic, drużynowy hm. Adam Świetlik

II miejsce – 8 GZ „Tęczowe Karpiki” z Zatora, drużynowa dh. Wiktoria Piszczek

III miejsce – 13 GZ „Zuch Misie” z Kleczy Dolnej, drużynowa phm. Joanna Kręcichwost 

Gdy apel dobiegał końca, niespodziewanie pojawił się zakłopotany Kubuś Puchatek, szukający swoich przyjaciół i ukochanego miodku. Zuchy od razu zaoferowały mu pomoc. Chwilę później do niego dołączył Tygrysek, który podczas skakania po lesie znalazł tajemnicze karteczki. Nie wiedział jednak, co przedstawiają. Okazało się, że były to tematy scenek, które gromady miały przygotować na wieczorny teatr. Zuchy podzieliły się kartkami, a przy okazji zaprosiły Kubusia i Tygryska do udziału w przedstawieniach jako jurorów.

W podziękowaniu za wspaniałe występy przyjaciele ze Stumilowego Lasu zaprosili zuchy na sobotnią przygodę. Zuchy były zachwycone i z niecierpliwością czekały na kolejny dzień.

W sobotę od rana na zuchy czekało mnóstwo zadań przygotowanych przez mieszkańców Stumilowego Lasu we współpracy z Radą Badaczy. Jednym z nich było odnalezienie karteczek przedstawiających bohaterów lasu i dopasowanie ich do opisu. Zuchy wzięły także udział w turnieju o Mały Rozumek pytania dotyczyły przyjaciół Kubusia Puchatka, przyrody oraz przyjaźni. Prosiaczek opowiadał o odwadze, Tygrysek zachęcał do tańca, Kłapouchy zaprosił do zabawy w poszukiwanie ogona, a Królik przygotował sadzenie roślinek i owocowe bingo. Mądra Sowa zaprosiła do świata zagadek, rebusów i szyfrów. Nie zabrakło też gier podwórkowych i oczywiście „małego co nieco”, które zuchy uwielbiają tak samo jak misie. Gromady samodzielnie tworzyły własne pluszowe misie oraz makiety Stumilowego Lasu.

Na zakończenie przygód zuchy otrzymały list pełen ciepłych słów:

„Wasza wielka wyprawa dobiegła końca, a Stumilowy Las wciąż tętni wspomnieniami Waszych przygód. Kiedy przekroczyliście jego próg, nie wiedzieliście, co Was czeka, a jednak od pierwszych chwil pokazaliście, że jesteście prawdziwymi odkrywcami. Szukaliście tropów Tygryska, odnajdowaliście garnuszki po miodzie, budowaliście kryjówki i rozwiązywaliście zagadki. Z Kubusiem, Prosiaczkiem, Tygryskiem i Kłapouchym tworzyliście makiety, uczyliście się mruczanek, odkrywaliście smaki małego co nieco i ożywialiście las radością. Dzięki Waszej odwadze, pomysłowości i współpracy Stumilowy Las stał się miejscem pełnym magii, przyjaźni i pięknych historii. Każdy z Was jest teraz prawdziwym Przyjacielem Stumilowego Lasu.”

    W podziękowaniu za wspaniałą przygodę przyjaciele zostawili zuchom trop „Kubusia Puchatka”, pamiątkową plakietkę oraz małe co nieco.

    Biwak był pełen uśmiechów, wspomnień i leśnej magii, którą zuchy z pewnością zapamiętają na długo.

phm. Karolina Kamińska – komendantka biwaku

Reklama

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Ta strona używa Akismet do redukcji spamu. Dowiedz się, w jaki sposób przetwarzane są dane Twoich komentarzy.